Zastanawiasz się, czy dłuższe rolki i tiktoki mają sens w erze błyskawicznego scrollowania? To obawa, z którą na co dzień spotyka się nasza agencja social media. Sprawdź, dlaczego czas trwania filmu to sprawa drugorzędna i co tak naprawdę decyduje o tym, że użytkownik zatrzyma się na Twoim wideo.

„Czy ktoś to w ogóle obejrzy do końca?” – to pytanie powtarza się na spotkaniach sprzedażowych. Rozumiem te obawy, bo zewsząd atakują nas informacje o kurczącej się uwadze internautów, jednak rzeczywistość i dane pokazują inny obraz sytuacji.

Czego dowiesz się z tego artykułu?

  • Dlaczego użytkownicy spędzają w sieci godziny, a pomijają Twoje filmy?
  • Kto tak naprawdę ogląda długie wideo w mediach społecznościowych?
  • Jakie pytania wykorzystać, aby tworzyć angażujące treści dla B2B i B2C?
  • Kiedy warto publikować krótkie rolki, a kiedy stawiać na minutowe formaty edukacyjne?

Paradoks czasu: Skrolujemy 4 godziny dziennie, a brakuje nam minuty?

Przeciętny użytkownik spędza w mediach społecznościowych nierzadko około 4 godzin dziennie. To dane z raportu Digital Poland.

Jednocześnie mówi się, że nasz attention span (czas skupienia) skurczył się do zaledwie 1 sekundy.

Jak to połączyć? Skoro mamy tyle czasu na konsumpcję treści, to dlaczego mielibyśmy nie wygospodarować 60 sekund na obejrzenie Twojego filmu?

Odpowiedź jest prosta: ludzie mają czas, ale nie mają cierpliwości na nudę. Mamy minutę, a nawet pięć. Ale materiał musi nas po prostu zaciekawić od pierwszej sekundy.

Złe pytanie: Czy ktokolwiek to obejrzy?

Błąd w myśleniu o wideo marketingowym polega na słowie „ktokolwiek”. Przecież nie każdy jest Twoim klientem.

Nie istnieje na świecie dzieło, które obejrzeliby i polubili absolutnie wszyscy. Nawet Biblia nie ma 100-procentowego wskaźnika retention rate (utrzymania uwagi do samego końca). Nawet największe hity Beatlesów są przez kogoś przełączane w radiu.

Dlatego jako świadomy przedsiębiorca nie powinieneś pytać, czy „ktoś” obejrzy Twój film. Właściwe pytanie brzmi: Czy moja grupa docelowa będzie chciała to obejrzeć?

Jak przyciągnąć idealnego klienta? Bądź „hyper specific”

Jeśli chcesz, aby minutowe wideo zadziałało, musisz dopasować przekaz bezpośrednio do problemów i potrzeb swojej grupy docelowej. Jak to zrobić w praktyce?

Zamiast zgadywać, sięgnij po gotowe scenariusze, które pisze samo życie (i Twój biznes). Zastanów się:

  • Jakie pytania klienci najczęściej zadają Twoim handlowcom?
  • Z jakimi obiekcjami dzwonią do działu obsługi klienta?
  • Jakie frazy wpisują w Google lub w okno ChatGPT, gdy szukają Twoich usług?

Bądź „hyper specific”. Wybierz jeden konkretny temat i podaj na tacy same konkrety. Użytkownik, którego dotyczy dany problem, z wdzięcznością obejrzy materiał do końca.

Długość nie ma znaczenia. Liczy się to, czy masz coś do powiedzenia

Wróćmy do pytania z początku. Czy minutowe wideo jest za długie? Nie.

Jeśli nie masz w filmie nic wartościowego do przekazania, to klient nie obejrzy nawet 3 sekund. Długość jest wtórna wobec jakości merytorycznej.

Istnieją jednak sprawdzone zasady, które warto wdrożyć do strategii wideo:

  1. Dłuższe wideo (ok. 60 sekund i więcej): Doskonale sprawdza się przy treściach edukacyjnych, formatach „how to”, tłumaczeniu zawiłych procesów i budowaniu wizerunku eksperta.
  2. Krótsze wideo (kilka-kilkanaście sekund): To idealna przestrzeń na memy, szybkie animacje i lekkie treści. Mają zaskoczyć, rozbawić i zmotywować użytkownika do udostępnienia (viral).

Wszystko ma swoje zadanie do wykonania w lejku marketingowym. Krótkie formy łapią uwagę i zasięgi, a dłuższe – budują zaufanie i sprzedają.