Szukasz zaufanej agencji marketingowej do rozwoju swojego biznesu, ale obawiasz się, że źle trafisz? Niestety, sami wiemy, że są agencje marketingowe, które stosują nieuczciwe praktyki. Przeczytaj ten tekst i dowiedz się, jak rozpoznać czerwone flagi i uniknąć kosztownych błędów, zanim jeszcze złożysz podpis na umowie. A o wszystkim otwarcie mówi… agencja marketingowa z Wrocławia. 

Powierzenie działań marketingowych i budżetu firmie zewnętrznej to ważna decyzja. Nic dziwnego, że nie chcesz popełnić błędu. Niestety na rynku funkcjonują podmioty, które wykorzystują niewiedzę klientów, obiecując wyniki niemożliwe do osiągnięcia. Z trwającą rewolucją AI problem wydaje się tylko powiększać.

Dlatego dzisiaj jeszcze ważniejsze stało się uważne dobieranie partnerów biznesowych. Zobacz, jak skutecznie chronić swój biznes i wymagać od partnera pełnej transparentności.

Czego dowiesz się z tego artykułu?

  • Jakie są najczęstsze ukryte koszty w umowach z agencjami
  • Dlaczego stuprocentowa gwarancja wyników to czerwona flaga
  • Na czyich kontach reklamowych powinna pracować agencja
  • Kto powinien mieć pełne prawa dostępu do kont reklamowych i analitycznych
  • W jaki sposób nieuczciwe firmy manipulują raportami, wykorzystując tzw. wskaźniki próżności (vanity metrics)

Gwarancja wyników – dlaczego to mit?

To jedną z najbardziej szkodliwych obietnic w branży – gwarancja konkretnych wyników reklamowych czy pozycji w Google. Nie zrozum mnie źle, wskaźniki efektywności należy określać jeszcze na etapie opracowywania strategii. W końcu musimy wiedzieć, do czego dążymy. 

Ale obiecywanie, że np. w ciągu miesiąca pozycja strony www w Google podskoczy z 50 na 1 to z największym prawdopodobieństwem obiecywanie gruszek na wierzbie. Podobnie z dokładnymi wynikami kampanii reklamowych albo działań content marketingowych w social mediach. 

Na te wyniki wpływa po prostu zbyt wiele czynników, żeby można je było określić z dokładnością co do złotówki albo minuty. My podajemy prognozy kampanii opierając się na wynikach z podobnych kampanii, które przeprowadziliśmy wcześniej. 

Mamy udokumentowane wyniki, którymi możemy się pochwalić.

Przeczytaj, jak wyprzedaliśmy miejsca na andrzejki w Pałacu Brzeźno

Przeczytaj, jaki osiągnęliśmy ROAS w kampanii ecommerce dla InLei Polska

A przy tym podkreślamy, że wpływ na to ma m.in. wielkość i jakość grupy docelowej, czas kampanii, a tak samo oferta na twojej stronie. Ponadto żaden zewnętrzny podmiot nie ma pełnej kontroli nad algorytmami wyszukiwarki, w social mediach czy kampaniach reklamowych.

Dlatego uczciwy ekspert zaproponuje ci strategię wzrostu i estymacje oparte na danych historycznych, a nie obietnice bez pokrycia.

Żelazna rada: Jeśli ktoś obiecuje Ci „Top 3 w miesiąc” za ułamek rynkowej ceny – uciekaj. 

Brak własności kont reklamowych i blokowanie dostępu

To praktyka, z którą spotykamy się zdecydowanie za często. Podpisujesz umowę, płacisz za reklamy, ale to agencja prowadzi kampanie z własnych kont reklamowych Google Ads lub Meta Ads.

Co się dzieje, gdy chcesz zakończyć współpracę? Tracisz wszystko. Historię kampanii, dane o konwersjach, wykluczenia i zebrane listy remarketingowe.

  • Zawsze wymagaj, aby konta były zakładane na Twoją firmę.
  • Agencja powinna otrzymać jedynie dostęp do kont z uprawnieniami, które pozwalają prowadzić działania.
  • Dane, za które zapłaciłeś własnym budżetem, należą wyłącznie do Ciebie.

Żelazna rada: Jeśli usłyszysz, że agencja nie będzie pracować na twoich kontach reklamowych, bo nie chce pokazywać swojego know how, – uciekaj. 

Ukryte marże i niejasny model rozliczeń prowizyjnych

Koszty kliknięć (CPC) rosną z roku na rok. W niektórych sektorach e-commerce odnotowano wzrosty 15-20% tylko w ciągu ostatnich dwóch lat. Dlatego przejrzystość finansowa ma coraz większe znaczenie, szczególnie dla twojego budżetu marketingowego.

Nieuczciwe podmioty stosują ukryte marże od budżetu reklamowego. Przykład: przelewasz 10 tys. zł na kampanię, ale tylko część faktycznie trafia do systemu reklamowego. Reszta zasila budżet agencji bez Twojej wiedzy.

Solidna umowa powinna wyraźnie rozdzielać dwie kwestie:

  1. Budżet mediowy (to, co płacisz Google, Meta, TikTokowi).
  2. Wynagrodzenie agencji (stała opłata za obsługę (fee) lub procent od przychodu/zysków).

Żelazna rada: Własne konta reklamowe automatycznie eliminują ten problem w przypadku prowadzonych kampanii reklamowych.

Raportowanie sukcesu oparte na pustych wskaźnikach

Puste wskaźniki albo inaczej wskaźniki próżności czasem się przydają. Przykładowo gdy chcesz dotrzeć do jak największej liczby osób, to patrzysz na zasięg. Gdy chcesz mieć dużo lajków albo komentarzy, to patrzysz na zaangażowanie. 

Ale jeśli prowadzisz kampanie sprzedażowe, to te wskaźniki mało cię obchodzą. W tym przypadku chcesz wiedzieć, ile kampanie pozyskały klientów lub jaką sprzedaż wygenerowały. W tym przypadku dobra kampania to taka, która zarabia. 

Tymczasem agencje, które mają w celach ten wskaźnik, potrafią zasypywać klientów kilkudziesięciostronicowymi raportami, z których nic biznesowo nie wynika. Prosty raport z konkretnymi danymi będzie więcej wart niż obszerny dokument ze wskaźnikiem PTAT zrozumiałym tylko przez SoTrender. 

Żelazna rada: Prowadzisz kampanie sprzedażowe? Pytaj o ROAS (zwrot z nakładów na reklamę) czy koszt pozyskania leada (CPA), a zasięg czy liczbę wyświetleń sprawdź przy okazji.

Czytaj umowy i zadawaj trudne pytania

Wybór odpowiedniego wykonawcy do pozycjonowania czy prowadzenia płatnych kampanii traktuj jak inwestycję. Przed podpisaniem umowy weź pod lupę zapisy o wypowiedzeniu, prawach autorskich oraz własności kont.

Nie bój się zadawać trudnych pytań. Uczciwy partner biznesowy chętnie i transparentnie wyjaśni każdy punkt umowy, bo zależy mu na długofalowej, partnerskiej współpracy opartej na zaufaniu i wynikach, na które się umówiliście.